Seminarium frisbee z Joanną Korbal

DSC_6799

To, że podążam za Asią jak cień, wiadomo od dawna. Ale czy Wy odpuścilibyście, gdybyście mieli takiego zawodnika pod nosem? Nie sądzę 😛 I tak oto, kolejny już w tym roku raz, spotkałyśmy się na treningu. Jednak tym razem, było to klasyczne weekendowe seminarium. Czyli coś, czego w zasadzie jeszcze nie doświadczyłam. Czas na podsumowanie

Czytaj dalej „Seminarium frisbee z Joanną Korbal”

Reklamy

Ścigaczowy zlot rodzinny- wypad do Częstochowy

14207717_1203437313056799_8066656483272020175_o

tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono i o naszych psach też

Wyjazd do Częstochowy to było coś, co zdecydowanie uszczęśliwiło mózgi całej naszej drużyny, każdego jednak na swój sposób. Pod nocnym niebem na ulicy Malowniczej odpoczęliśmy jak trzeba i trochę sprawdziliśmy się  nawzajem. Czytaj dalej „Ścigaczowy zlot rodzinny- wypad do Częstochowy”

Psie wakacje w Jankowie Dolnym

vuku6Kierunek studiów, na którym jestem, wymaga od nas przygotowywania projektów i prac malarskich/rysunkowych. W poprzedni weekend pogoda była piękna, my mieliśmy ochotę uciec od miasta, a na Vuko czekało obniżenie atencji ze względu na moje egzaminy. Widmo sesji wisiało nam nami nieznośnie,  uznaliśmy więc, ze znajomymi, że pakujmy się i wyjeżdżamy na plener malarski do Jankowa Dolnego pod Gnieznem, razem z piesełem.

Czytaj dalej „Psie wakacje w Jankowie Dolnym”

Psy latające bez skrzydeł

   Dzisiaj trochę o Latających Psach w Poznaniu. Wszystko to jednak okiem widza. Wybraliśmy się tam z Vuko poobserwować i pokibicować zawodnikom, spotkać się z psią rodziną i znajomymi, spędzić wspólnie czas przy pięknej pogodzie i zaznać trochę socjalizacji. Jestem zachwycona tym dniem, więc trochę mnie poniosło przy pisaniu. Ostrzegam-ściana tekstu. Czytaj dalej „Psy latające bez skrzydeł”

Wypad w las

Dzisiaj zaliczyliśmy pierwszy, dłuższy wypad do lasu. Odwiedziliśmy rezerwat przyrody  Śnieżycowy Jar. Fajne miejsce na, ale główna atrakcja tego miejsca pojawia się tam raz do roku na około dwa tygodnie, co oznacza, mnóstwo ludzi w jednym miejscu i jednym czasie. Trudno się dobrze nacieszyć widokiem kwiecistego dywanu przepychając się wąską ścieżką i blokując cały ruch, zatrzymując się choć na chwilę. Ilość spacerowiczów jest oczywiście normalna w takiej sytuacji. Postanowiliśmy jednak wydłużyć sobie wędrówkę żeby faktycznie nacieszyć się czasem spędzonym ze sobą, z psem i naturą. Czytaj dalej „Wypad w las”