Twój pies – Twoim ziomkiem

8

Mówi się, że frustracja wynika z oczekiwań. Wiele już słów wylano w tej kwestii i nikt mądry nie doszedł do jednoznacznych wniosków. Prawdy szukano w karmicznym stosunku tego co daliśmy, do tego, co dostajemy. Próbowano wyzbyć się wszelkich pragnień niczym asceta, lub hedonistycznie brać i oddawać się przyjemnościom tu i teraz. Rozbierali to na czynniki pierwsze filozofowie epok wszelakich, a prawdy objawionej nie ma do dziś. W stosunku do siebie, do życia, do innych ludzi, gdybajmy sobie do woli. Szukajmy siebie tak długo, jak jest to konieczne. Natomiast należałoby temat wziąć mocno pod lupę w przypadku istot, których życiem kierujemy. Możemy wypełnić naszą relację frustracją i ciągłą obawą, lub zbudować ją na fundamencie, któremu takie rzeczy zupełnie niestraszne.

Czytaj dalej „Twój pies – Twoim ziomkiem”

Reklamy

Karm się chwilą, aż rozboli Cię brzuch

12

Można powiedzieć, że dzisiaj trochę mniej o psach. Ot, kilka zebranych myśli z zupełnie ludzkiego zaplecza. Jednak bardzo psem podszytych i dzięki psu odkrytych na nowo.
Czytaj dalej „Karm się chwilą, aż rozboli Cię brzuch”

Planowanie bez spiny – czyli nasz dziennik treningowy i półmetek projektu 62

doge dziennikok2

Jak zdarzyło mi się już kilkukrotnie wspomnieć: planowanie, analizowanie i nadawanie naszym zabawom sztywnych ram, nie wychodziło nam na dobre, a żeby być dokładniejszym, to w zasadzie doprowadziło nas do ciemnej otchłani, totalnej klapy. Dlatego gdy już z tej nory wyszliśmy, to unikałam tego jak ognia. Okazuje się jednak, że planowanie jest bardzo spoko, jak się do niego odpowiednio podejdzie. Wydaje mi się, że w końcu osiągnęłam w tym temacie równowagę i przy okazji połowicznego podsumowania projektu 62, dzielę się swoimi spostrzeżeniami.  Czytaj dalej „Planowanie bez spiny – czyli nasz dziennik treningowy i półmetek projektu 62”

Haul jesienno – świąteczny

haulgototNie da się ukryć, że zima zaczęła się już jakiś czas temu, a przynajmniej tak twierdzą kalendarze. Choć w Poznaniu, nadal nie uświadczyliśmy śniegu. Niemniej jednak, jesień skończyła się dawno, więc haul jest odrobinę spóźniony, przynajmniej w swojej nazwie. Jednak dzięki temu załapało się na niego kilka gwiazdkowych fajności 🙂 Zapraszam Czytaj dalej „Haul jesienno – świąteczny”

Wielka rozkmina nad szarpakami

tytułowa3

Można by rzec, że z szarpakami, jak z pokemonami: ” Musisz mieć je wszystkie”. Jednak gdy na chwilę zapomnimy o psim maniactwie i podejdziemy do sprawy rozsądniej, okazuje się, że wybór tych, które faktycznie nam się przydadzą może nie być taki łatwy. Moje poszukiwania rozpoczęły się od pozornie prostej piłki na amortyzatorze, a wyewoluowały w nocne szycie góry szarpaków. Stworzyłam, wykorzystałam i przemyślałam przeróżne kształty, rozmiary, faktury. Być może, moje doświadczenia pomogą Wam w Waszych własnych poszukiwaniach 🙂 Czytaj dalej „Wielka rozkmina nad szarpakami”

Podsumowanie roku 2017 i wstęp do projektu 62

podsum

To był intensywny rok. We wszelkich znaczeniach tego słowa. Trudno mi go definitywnie określić. Był zlepkiem skrajnie różnych chwil. Przeleciał mi przez palce, tak szybko, że nawet się nie zorientowałam. Lato było zaledwie mrugnięciem, a zimowo – jesienny potwór niby ciągnie się w nieskończoność, a i tak ledwie pierwsze liście spadły z drzew, a już kończymy. Niemniej jednak, działo się, a w 2018 mam nadzieję, że dziać się będzie jeszcze bardziej.  Czytaj dalej „Podsumowanie roku 2017 i wstęp do projektu 62”