Jak fotografować psa – okiem Vukowskich, część 1

Processed with VSCO with m5 presetRobienie zdjęć psom, powinno być przede wszystkim przyjemnością dla nich i dla Was. To nie są zawodowi modele, choć niektórym futrom niczego do tego miana nie brakuje. Żeby jednak tak było i żebyśmy uniknęli smutnego porzucania w kącie naszych aparatów, dobrze wiedzieć mniej więcej, jak się nimi posługiwać, jak patrzeć i czego szukać dookoła by uchwycić „ten moment”. Dzisiaj staram się w tym trochę pomóc. Czytaj dalej „Jak fotografować psa – okiem Vukowskich, część 1”

Reklamy

Saszetka treningowa od Hauever – recenzja

1Jeśli przyszłoby nam się zastanowić nad nieodzownym atrybutem psiarza, z pewnością byłyby nim wszelkiego rodzaju nerki, saszetki, czy inne przewieszone w pasie środki transportu dla smaczków śmierdzących na kilometr, bo przecież takie najlepsze. Ponieważ jest to przedmiot, który służy nam praktycznie bezustannie, ważnym jest by spełniał określone wymagania i sprostał trudom intensywnego życia na psich usługach. Od jakiegoś czasu, nasze spacery odbywają się w towarzystwie saszetki treningowej od Hauever. Jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdziła, zapraszam do czytania! Czytaj dalej „Saszetka treningowa od Hauever – recenzja”

Kupogedon, foch starszyzny i gumowe laczki – czyli pierwszy tydzień ze szczeniakiem

5aTydzień temu, do naszej drużyny dołączył siewca chaosu, w niepozornie puszystej formie. Uczynił mnie mistrzem logistyki i przypomniał zdobytą przy szczenięcym Vuku, umiejętność nadsłuchu i nadwzroku, przy jednoczesnym paraliżu narządu węchu. Oto on, nasienie diabelskie, kamikaze o mocno pofalowanym, mądrym móżdżku – River Czytaj dalej „Kupogedon, foch starszyzny i gumowe laczki – czyli pierwszy tydzień ze szczeniakiem”

Kiełkowanie w roku 2018

2Przyszedł czas na podsumowanie roku. Nie będzie tu moich „ludzkich” myśli na ten temat, bo prawdopodobnie pobiłabym rekordy, użytych w jednym wpisie słów. Po przekroczeniu magicznej granicy ćwierćwiecza, wielkie rozliczenia sama ze sobą, to ja robię przynajmniej kilka razy w miesiącu i sama już tym jestem zmęczona. Mam nadzieję, że w roku 2019, zabiorę się za pewne sprawy jak należy i pogodzę się z pierwszymi zmarszczkami na czole, bo inaczej nie widzę siebie kończącą trzecią dekadę życia, zdrową na umyśle. Ten wpis będzie więc dotyczył psa, bloga i wszystkiego wokół. Czytaj dalej „Kiełkowanie w roku 2018”

Psi must i (nie) must have!

DSC_3191_0001_Tło

Nie da się ukryć, że rynek psich akcesoriów, jest rynkiem pojemnym i żyznym. Właściciele psów, coraz częściej zaopatrują się w absolutnie każdy gadżet, który mógłby sprawić ich zwierzom przyjemność. Część z nich, zdobywa serca psiarzy szturmem, który obserwowany z boku, zdaje się rodzić pytanie: „czy warto?”. W tym wpisie, staram się na to odpowiedzieć, w odniesieniu do kilku wybranych, psich akcesoriów.
Czytaj dalej „Psi must i (nie) must have!”