Ekspresowa obroża świąteczna DIY

DSC_5510-2blogTo jest chyba najszybsze w wykonaniu DIY jakie kiedykolwiek zrobiłam. Jeśli masz w posiadaniu psa, przynajmniej sztuk jeden (chociaż kot też się nada), większy market, pasmanterię, lub sklep plastyczny w pobliżu, 45 minut i trochę chęci to zapraszam do czytania.

•••

Słowem wstępu 

Wiem, że równie dobrze można by założyć psu na szyję wianek z marketu, ale chciałam zrobić coś co zwierz będzie mógł swobodnie nosić cały świąteczny wieczór, co nie posypie się podczas ruchu i coś co będzie dla niego jak najmniej inwazyjne. Poza tym nie wiem jak Was, ale mnie nic tak nie wprowadza w świąteczny nastrój jak ręczne, świąteczne robótki. Zacznijmy więc!

Co potrzebujemy

DSC_3709xDSC_3737x

• stara obroża, lub kawałek okrągłego, grubszego sznura

Ponieważ mam już pewną wprawę w szyciu z liny bawełnianej, postanowiłam właśnie jej użyć jako podstawy całej konstrukcji. Mam też szufladę wypełnioną po brzegi metalowymi kółkami i karabińczykami, więc wykonanie nowej obroży, zajęło mi mniej więcej 15 minut. Jeśli macie ochotę to tutaj jest DIY, w którym opisuję jak zrobić coś takiego. Daleka jednak jestem od poradników, w których niezbędne jest pół specjalistycznego sklepu, który mieści się w jednym mieście kraju, tony kleju na gorąco i materiałów ręcznie tkanych przez magiczne wróżki o północy. Jeśli zdobycie rzeczy potrzebnych do stworzenia obroży wymaga od Was za dużo zachodu, spokojnie możecie związać sznurek, tworząc okrąg, albo wziąć coś co i tak kurzy się w szafie.

ozdobne druciki

Te w świątecznym klimacie znajdziecie w tej chwili w prawie każdym większym markecie, w pasmanterii, czy w internecie, ale tu może być problem z dostawą. Nasze są z Carrefour.

• dodatkowe ozdoby

Czego tylko dusza zapragnie ziomki. Mogą to być sztuczne liście, owoce, czy kokardy, albo gwiazdki. Najważniejsze żeby raczej nie miało brokatu, który będzie się kruszył za psem. Może wpaść mu w oko, ucho, czy nos i nie będzie przyjemnie. Unikałabym też rzeczy, które mogą się rozpaść na mniejsze kawałki. Nasza gałązka ze zdjęcia jest jedną z czterech różnych, które miałam w ręce. Jej trzy poprzedniczki miały owoce przymocowane na klej. Przy mocniejszym dotknięciu odpadały. Ta, którą ostatecznie kupiłam, ma drut zamontowany wewnątrz czerwonych kulek i spleciony między sobą. Chciałam nawet rozerwać to na dwie mniejsze gałązki i nie byłam w stanie – takiego czegoś szukacie. SAFETY FIRST

opcjonalnie igła, nitka

W zależności od tego jakie ozdoby wybierzecie możecie tego potrzebować lub nie. Ja prawie nie potrzebowałam. Wszystko miałam na drucikach, więc musiałam to tylko porządnie zacisnąć. Dwa pierwsze elementy ozdobne przyszyłam ponieważ chciałam żeby były dłuższe, co uniemożliwiło ich pełne owinięcie, tak aby drut na pewno nie dotykał psa. Dlatego musiały spotkać się z igłą i nitką. W innym przypadku nie byłoby to konieczne. Kokardkę i gałązkę też przyszywałam.

• nożyczki

DIY bez nożyczek to chyba tylko origami 😉

Zaczynamy 

Powiem tylko jeszcze na wstępie, bo i tak nie będzie to długi wpis, więc mogę się swobodnie trochę rozgadać, że najważniejszą rzeczą odnośnie tej drucianej obroży jest zawinięcie wszystkiego tak, aby nie dotykało skóry psa. Z puszystymi pieseczkami jest trochę łatwiej. Wywijamy wszystko do zewnątrz i jest ok, ale w przypadku psów z krótką sierścią, może się okazać, że będziecie musieli wszystko sobie podszyć czymś miękkim i miłym, zrobić mniejsze obręcze z drutów niż ja i zawinąć je pomiędzy sobą, tak aby na bank nie robiło psu żadnego bubububu. Przejdźcie sobie za każdym razem palcem wewnątrz, czy nic Was nie kłuje. Jeśli tak, będzie też kłuć psa. Zadbajcie o to.

Teraz już zaczynamy na serio. Będzie szybko, łatwo i przyjemnie.

Bierzemy w obroty obrożę kształtów wszelakich i zaczynamy oplatanie jej drucikiem.

DSC_3746xDSC_3749xDSC_3751xDSC_3753x

Na zdjęciach widzicie już zamontowane dwa pierwsze druciane kółka, które zostaną z nami na później. Trzeci, który zawijam, jest tylko po żeby pokazać to na zdjęciach. Jak zawijamy? Z góry w dół od tyłu – obrazek pierwszy. Przez pętelkę do środka – drugi obrazek. Na zewnątrz, trochę do boku, ukrywając końcówkę druta – trzeci obrazek. Zobaczycie to jeszcze na drucikach „iglastych”.

Opcjonalnie przeszywamy

DSC_3760xDwie pierwsze obręcze zamarzyłam sobie dłuższe niż pozostałe. W związku z tym zabrakło mi drutu, żeby go bezpiecznie zawinąć. Posłużyłam się więc nitką. DSC_3766xDruciki „iglaste” są już zawinięte bez szycia.

Oplatamy w ten sposób całą obręcz

DSC_3762xDSC_3763xDSC_3764xTutaj widzicie też jeszcze raz sposób zawijania drucików.

DSC_3768xDSC_3769xDSC_3776x

Końcowe detale

Na sam koniec przeszyłam wstążki w miejscu, gdzie pojawiają się elementy szyte w obroży  i dodałam ozdobne gwiazdki oraz owocki na drucie, który po prostu zawinęłam dookoła – gotowe. Możecie użyć różnych kolorów, kształtów, czego dusza zapragnie! Zajęło mi to mniej niż godzinę i trochę odebrało wewnętrznego Grincha 😉

Vukowskiemu w ogóle nie przeszkadza wdzianko. Kład się w nim, siadał, chodził, nawet zaczepiał Rivera, także chyba dostaje aprobatę. DSC_5466xDSC_5364DSC_5311xDSC_5319xDSC_5328xDSC_5510x

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s