5 potworków psiarskiego internetu

1 po pomniejszeniuInternet jest krainą ambiwalencji. Spotkamy tu i piękno, i okropności naszego świata. Znajdziemy wiedzę i oceany przydatnych informacji, jednocześnie bezustannie będąc zalewanym falą bzdur, czy złośliwości pod postacią drobnych potworków, zebranych w większe skupiska. Umówmy się, nikt nie jest krystaliczny. Każdemu z nas zdarzyło się taką małą bakterię z siebie wyrzucić, często nieświadomie. Łapcie więc mój subiektywny spis bakterii, które rozsiewają niepotrzebny chaos w naszym psiarskim grajdołku. 

•••

1. Bacterius Wszystkowiedzus Stolatdoświadczenius

Dyskusja trwa w najlepsze. Pada jeden argument za drugim. Jest w miarę kulturalnie, ludzie wymieniają się swoimi spostrzeżeniami. Nagle wkracza on – król królów ze swoją mądrością nadrzędną, ponad wszelką mądrość. Pozostali rozmówcy próbują polemizować, ale są bez szans z argumentem krytycznym, o sile rażenia ponad wszelką miarę: „Co ty dziewczynko możesz wiedzieć. Mam psy dłużej niż ty w ogóle chodzisz po tym świecie”.

To ja się pytam: „I co z tego?!”.

Znam mnóstwo dzieci, tak dzieci, a przynajmniej osób niepełnoletnich z taką wiedzą kynologiczną, że tylko pozazdrościć. Znam hodowców, którzy zjedli na psach zęby, całe życie im poświęcili i są chodzącą skarbnicą wiedzy. Jednak znam też całą armię Januszy, którzy zawsze mieli w domu zwierzę, ale ich maksymalną dumą  jest nauczenie psa komendy „siad”, za tłustą parówkę, po spacerze wokół bloku. Argument wieku, czy dyskredytowanie kogoś z tego powodu jest po prostu śmieszne. Czy człowiek głupi stanie się nagle mądry, tylko dlatego, że urosła mu broda, albo przybyło zmarszczek?

ekspertnapis

2. Bacterius Anegdotycznus

Mało jest w świecie nauki tak złudnych dróg jak ta, którą wiedzie dowód anegdotyczny. Niestety, wciąż wielu ludzi posługuje się nim w dyskusjach i rozmowach. W większości wygląda to tak:

„Mój pies biegał za patykami całe życie i nigdy nic mu się nie stało – jesteście wszyscy nawiedzeni”

„Mój pies nie był szczepiony i nigdy nic mu się nie stało – szczepionki to spisek!”

„Pies mojej ciotki zjadł surowe mięso i zrobił się agresywny”

„Na mojego psa to podziałało”

„Na mojego psa to nie podziałało”

„(…)a pies mojego dziadka w 1997 raz zrobił w ten sposób, dlatego z pewnością jest to regułą”

Znacie to? No znamy. Historie zasłyszane u ciotek, wujków, kuzynów i sąsiadek. Przemielone na tysiąc sposobów, ubarwione na korzyść konkretnej tezy i bez uwzględnienia innych czynników, wpływających na efekt końcowy. W mądrości ludu często jest jakieś ziarenko prawdy, ale nie można na podstawie jednego osobnika wyciągać wniosków dla całego gatunku. Tym bardziej udzielać na takiej podstawie jakichkolwiek rad, bo może się to skończyć tragicznie.

o, a tu mądra kobieta opowiada o dowodach anegdotycznych coś więcej.

3. Bacterius Dobijantus

Ta bakteria jest czymś co martwi mnie chyba najbardziej, bo jest jedynie bezsensownym sprawianiem drugiej osobie przykrości. Gdzieś w oceanach internetu, pojawia się samotna łódka ze strapionym człowiekiem na pokładzie, który pyta o radę. Wtem z oddali, nadciągają na dzikich falach dobijacze. Z każdej strony dobiega do naszego pytającego: „ja nie mam takiego problemu, mój pies (i tu wstaw cokolwiek o co akurat pytano) robi to idealnie”. Samotny rozbitek nie dość, że nie dowiaduje się niczego co by mu pomogło, to zwyczajnie czuje się jeszcze gorzej. Za pytającym człowiekiem stoi pies, który na bezradności swojego właściciela nie zyskuje nic. Moja prośba, ponad wszelkie prośby. Jeśli nie masz do powiedzenia niczego, co mogłoby człowieka unieść, po prostu nie mów nic. Oczywiście jeśli zachwalanie Twojego psa jest w jakiś sposób połączone z radą, lub jeśli trwa ogólna dyskusja pod tytułem: „kto ma, lub nie ma tak jak ja” – proszę bardzo, rzucajmy konfetti na cześć naszych futer, z pewnością na to zasługują. W innym przypadku, nie wznośmy się stojąc na pochylonych plecach innych ludzi.

dobijaniea

4. Bacterius Dextera Mea

Czyli moja racja jest najmojsza, ponad racje wszelkie. Ogrooooomniasta bakteria, która zaraża przynajmniej kilka psich obszarów.

Po pierwsze zakłada, że wszystkie psy są takie same i na wszystkie powinno stosować się te same metody szkoleniowe. Jeśli ktoś myśli inaczej to znaczy, że jest w zależności od okoliczności, albo zacofany, albo nawiedzony i lewacki. A ja powiem tylko, że każdy z nich może być co najwyżej zaślepiony. Weźmy takiego Vuka. Czasami mam wrażenie, że w tym jednym ciałku, siedzi z pięć różnych psów. Zamieniają się miejscami na tronie w mózgu, w zależności od pogody, od miejsca, od aktywności, od tysiąca różnych rzeczy i na każdego z nich mam inne metody. Świadomie prowadzony pies nauczył mnie przede wszystkim elastyczności, konsekwencji i dostosowania metody do zwierzęcia, nie na odwrót – o czym zresztą trąbię na okrągło od jakiegoś czasu. Jak bardzo skrzywdziłabym go i ile mniej byśmy się razem nauczyli, gdybym zamknęła się w ciasnej perspektywie z jednej myśli i próbowała na siłę zrobić z koła kwadrat? To jest tak szalenie ważne żeby czerpać od różnych ludzi, myśleć i mieć otwartą głowę. Nie dla nas, ale dla naszego kurde zwierzęcia.

Po drugie taka bakteria, lubi zbierać się w kółeczka wzajemnej adoracji, w których często pojawiają się samozwańczy królowie i królowe. Ich wiedza jest niepodważalna i albo się do nich dostosujesz, albo kończysz dyskusję. Ostatecznie zostają otoczeni swoimi wyznawcami, ślepo za nimi podążającymi. Żeby utrzymać status internetowych samców alfa, co jakiś czas służą dobrą radą. Tylko czy są świadomi, że kreując siebie w ten sposób ,stają się dla wielu ludzi autorytetem absolutnym, a co za tym idzie biorą na siebie odpowiedzialność za każde z należących do ich wyznawców zwierzę?

Po trzecie Bakterius Dextera Mea zamyka głowę na nową wiedzę. Sprawia, że zarażony nim człowiek uznaje, że wszystko co już wie, to wszystko co wiedzieć musi. I tyle wystarczy. A to nigdy kurde nie wystarczy. Rodzisz się głupi i głupi umierasz, więc pytaj i szukaj ile wlezie, to absolutnie nigdy nie zaszkodzi*

*no chyba, że próbujesz sprawdzić czy faktycznie stojąc na środku kałuży podczas burzy, uderzy w Ciebie piorun.

złyoknap

5. Bacterius Ignorantus

To jest bakteria z tych obszarów internetu, które są najbardziej rozległe, ale jednocześnie najbardziej oddalone od praźródła wszechwiedzy. Oznacza to przeogromne masy ludzi, którzy nigdy nie zainteresowali się choć odrobinę tym co siedzi w głowach ich psów, a gdy przypadkiem natrafią w te „oświecone” rejony, nie rozumiejąc tego co właśnie widzą, drą się wniebogłosy „olaboga psy krzywdzą”.

„Klatka? Zło, jesteście okrutni, ja bym nigdy”

„Dlaczego nie pozwalasz pieskowi witać się z innymi? Robisz mu tym krzywdę”

„Dlaczego przeszkadzają Wam ludzie podchodzący do Waszych psów, jesteście aspołeczni”

„Mój piesek zawsze tak śmiesznie podbiega do innych, szczeka, a potem ucieka hihi” – na flexi

Jest też oczywiście wrzucanie „śmiesznych” filmików, na których psy:

  • niszczą pół domu
  • psychopatycznie bronią zasobów
  • kompletnie ignorują właściciela
  • przejawiają przeróżne fiksacje
  • okazują totalny strach i dyskomfort, przy akompaniamencie śmiechów właściciela

No i do tego wszystkiego, na dokładkę dochodzą internetowe miejsca osób publicznych/znanych, które posiadają psa i zupełnie bezmyślnie prezentują swoim obserwującym jako coś niesamowicie zabawnego, poważne problemy behawioralne.

•••

Gdybym się nad tym zastanowiła, pewnie udałoby mi się przytoczyć jakąś sytuację, w której wylazła ze mnie jakaś internetowa bakteria. Staram się jednak jak mogę unikać takich zachowań, by wszystkim nam żyło się lepiej. Mamy w sobie dwa wilki i wygrywa ten, którego karmimy.

A jakie internetowe potworki Was martwią najbardziej? Z pewnością są takie, o których nie wspomniałam, chętnie poczytam Wasze bolączki.

Reklamy

5 uwag do wpisu “5 potworków psiarskiego internetu

  1. Generalnie, staram się empatyzować z zagubionymi ludźmi, poszukującymi wiedzy w otchałni sieci, ale na pewno czasami nie wychodzi, więc stawiam, że bywam jedną, wielką baketrią.

    Swoją drogą, mnie najbardziej martwią wypowiedzi osób znanych (ale takich serio znanych, a nie fejmów kynoświata) nt. psów, które nie mają nic wspólnego z rzetelną wiedzą naukową i prezentują takie heheszkowe a w gruncie rzeczy niebezpieczne zachowania – bo mają największy negatywny społeczny wpływ i dają przyzwolenie na taki, a nie inny sposób traktowania psów. W ogóle, świat byłby nieco piękniejszy gdyby ludzie słuchali specjalistów zamiast celebrytów.

    Polubienie

    1. Mało rozbudowałam ten podpunkt, ale też bardzo mnie martwi. Nie dalej jak wczoraj, u jednej z obserwowanych youtuberek widziałam tekst o tym, że jej całkiem spory już szczeniak, pierwszy raz spotkał innego psa. „Hihihi szczekał na niego tak śmiesznie” – no kude bardzo śmieszne, faktycznie. W komentarzach festiwal chwalenia się tym samym. Witki mi opadły. Już nie mówiąc o sytuacjach, w których celebryci chwalili się swoimi wpadkami, za co na szczęście spotkał ich ostracyzm.

      Polubienie

  2. Bacterius Ignorantus & Bacterius Anegdotycznus moje dwa ulubione ❤ Czasami znajduję takie rzeczy w tych Internetach… W pierwszym odruchu mam ochotę się śmiać, a z chwilkę dociera do mnie, że gdzieś tam jakiś burek może mieć właściciela, który tak całkiem na poważnie…

    Polubienie

  3. Ja spotykam takie bakterie w życiu codziennym 🙈 Na przykład dzisiaj wracając z treningu z Pająkiem, minęłam się z babką z ONkiem. Beethoven go zlał, tamten na kolczatce próbował go zjeść. Specjalnie zeszłam na bok żeby nie irytować Beta i mieć nadzieję że ONek nie dosięgnie zębami.
    Później mijałam starszego pana z małym psem, który miał tak długą smycz, że nie mogłam przejść obok. Przyciągnęłam Beta do nogi i stanęłam. W tym czasie mały piesek zdążył się na nas rzucić i Pan postanowił go wziąć z tekstem: „Och, no co Ty, na dużego szczekać?”.
    Przez cały czas szła za nami grupa ludzi, w tym dzieci. Mam nadzieję że się czegoś nauczyli.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s