Komplet od Furry Tail – recenzja

łączenie2Dzisiaj recenzja kompletu, który jest połączeniem wytrzymałości i elegancji. Stworzony w burzy z myśli i pomysłów. Wynoszony i sprawdzony w warunkach naszej mokro-mroźnej zimy. Czy podołał?

•••

Furry Tail to jedna z tych marek, której przyglądałam się, przyglądałam, wzdychałam, aż w końcu nie wytrzymałam. Gdy zobaczyłam u nich zdjęcie pięknej, czarnej obroży, z białymi pryśnięciami farby, wyglądającej jak nocne niebo – przepadłam i tak zaczęła się ta historia. Razem z dziewczynami z Furry Tail tworzyłyśmy coś na podobieństwo mojego dziennika treningowego, szukałyśmy,  a one dzielnie walczyły i pryskały farbą po skórze. Aż do efektu finalnego, którym jest moje własne, miętowe, nocne niebo.

No przecie, to jest piękne ❤

2a1a

•••

Ale zanim całkiem się tu rozpłynę, troszkę o Furry Tail:

Furry Tail to, jak same o sobie piszą – dwie dziewczyny i trzy psy. Wykonują skórzane smycze, obroże, bandamki, a wszystko to malowane ręcznie. Choć do wyboru mamy pewne stałe wzory, dziewczyny mają w sobie wielkie pokłady kreatywności i z moich informacji wynika, że wszelkie eksperymenty bardzo lubią 😉

Akcesoria wykonane są ze skóry naturalnej. Do wybory mamy:

-obroże klasyczne

-obroże charcie

-smycze miejskie

-smycze przepinane

w tym:

-okucia pozłacane

-okucia czarne

-skórę w dwóch odcieniach i niezliczonej ilości kombinacji tego co na nich namalujemy 😉

-oraz gotowe wzory, które znajdziecie tutaj

Oprócz tego, Furry Tail oferuje bawełniane bandamki, z autorskimi wzorami, w trzech rozmiarach.

Przesyłka, paczka, kontakt:

Myślę, że nie trudno jest wyczuć między słowami, że wspólne ustalanie szczegółów było tutaj ogromną przyjemnością. Po chwili oczekiwania, na mniej standardowe czarne okucia, zaczęłyśmy rozmowy, dyskusje i wielkie rozkminy nad ilością kropek, w kropkach 😉

Gdy już wszystko zostało ustalone, dziewczyny wykonały swoją pracę w tempie błyskawicy i błyskawicznie dotarła do nas paczka. Paczka pełna dobroci.

Pierwsze wrażenia:

Pod względem estetycznym komplet przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Podczas procesu tworzenia i wymyślania wzoru widziałam taśmę, widziałam wcześniej okucia, ale wszystko razem było ubrane w całość, która sprawiała, że aż chciało się na to patrzeć. Nie spodziewałam się, że wszystkie elementy okuć będą czarne. Zaskoczyło mnie to bardzo pozytywnie. W dotyku komplet zdawał się mocny, konkretny, ale nie ciężki. Bardzo podobało mi się to, że skóra jest dość gruba, szczególnie w przypadku smyczy. Nasze miętowe malunki są pięknie widoczne, dokładnie niedokładne 😉 Krawędzie były dobrze obrobione. Do tego coś na co mocno zwracam uwagę – dobrze przylegające, mocne nity. Miałam już do czynienia z takimi, które zachowywały się jak pineski. Odginały i odpryskiwały. Stąd moje obsesyjne zwracanie uwagi na ten aspekt: mój psycho test nitów zdany na 5+.

3a5a6a7a4a

2a

Wytrzymałość i użytkowość:

Czyli tak naprawdę najważniejszy aspekt. Zdaje się solidny, jest piękny i pełen twórczej mocy. Nosiliśmy komplet wszędzie. Był z nami w lesie, na mieście, na sikupach i na dalszych wyjściach. Był noszony przy wychodzeniu na trening, a jak wspominałam nie raz, ciągnięcie na smyczy podczas wysokich emocji, jest moją porażką wychowawczą. Każdy komplet, który to znosi zasługuje na oklaski, a moje niedopatrzenie w tej kwestii, na chwilę milczenia. Komplet spotkał na swojej drodze deszcz, śnieg, błoto. Był przeciągnięty po ziemi wielokrotnie, wbrew mojej woli co prawda i łamiąc mi tym serce, ale jednak. Jakie wnioski z tych dzikich wojaży niesiemy:

•Na pierwszy ogień rzućmy samo sedno czyli skórę. Nie jest to pierwsza skórzana rzecz w naszej kolekcji i chciałabym tu zwrócić uwagę, że na to czy się z jakimś kompletem ktoś polubi czy nie, może mieć ogromny wpływ sposób obróbki tego materiału. Na psim rynku najczęściej spotkamy trzy opcje. Pierwsza to cieńsza, bardziej miękka skóra, która zszywana jest w całość, z dwóch warstw. Druga, to grubsza, ale sztywniejsza skóra, której wzór widzimy tylko na jednej stronie, z obrobionymi krawędziami i odpowiednio zabezpieczoną wewnętrzną stroną. Trzecia to superhiper konkret, lekko toporna, mega sztywna skóra jak z męskiego paska 😉 Tutaj mamy do czynienia z tym drugim wariantem. W naszym przypadku sprawdza się on świetnie. Jest solidnie, ale nie zbyt sztywno. Czuję kontrolę nad kompletem i nad tym co się dzieje z psem. Mocna, solidna smycz bardzo mnie cieszy. Oczywiście jest to kosztem mniej miękkiej obroży i rączki, choć to drugie przyjemnie zmiękło po czasie. To tak jak ze skórzanymi butami. Gdy je trochę rozejdziemy przestają być sztywne, ale nadal są bardzo mocne, a do tego wygodne i ułożone pod naszą stopę. Dokładnie to samo, mam wrażenie zadziało się tutaj. Rączka lekko zelżała, ale nie odgniotła się w żaden sposób. Obroża bardzo fajnie się wyrobiła, a smycz jak była konkretna, tak dalej jest konkretna 😉

•Jak wspominałam wcześniej, okucia i nity zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Wszystkie są pięknie matowo – czarne. Karabińczyk chodzi płynnie i jest bardzo wygodny w użytkowaniu. Nity cudnie mocno przylegają do skóry, nigdzie się nie odkształciły, nie oderwały, nic się z nimi nie dzieje absolutnie. W wewnętrznych stronach kółek i karabińczyków lekko zdarł się kolor. Co mnie w ogóle nie dziwi i liczyłam się z tym, wymyślając sobie czarne elementy. Tak to działa, tak to już jest. Może NASA byłoby w stanie wymyślić nieścieralne kolorowe okucia 😉 Dość fajne jest natomiast to, że czerń się ściera, a nie odpryskuje płatami. Dzięki temu, mamy przetarty cały czas jeden tylko obszar, który jest na to narażony i nic więcej.

•Radosna twórczość na smyczy, czyli nasze miętowe opryski z farby wyglądają zacnie. Mają intensywny kolor i zupełnie nic się w tej kwestii nie zmieniło. Nic się nie zdarło, nie odbarwiło. jak były piękne tak są nadal.

•Odporność jest zdecydowanie mocną stroną tego kompletu. Co prawda nie wypierzemy go, ale jeśli będziemy o niego dbać posłuży nam lata i tyle ile w niego serducha włożymy, tyle dostaniemy. Kolejny raz przekonuję się, że skórzane zestawy są po prostu wdzięczne. Dać dobrze wyschnąć, od czasu do czasu zabezpieczyć specjalnym tłuszczem do skóry i mamy coś na lata. Ja co prawda nie musiałam robić jeszcze tej drugiej rzeczy, ale pewnie za jakiś czas się pokuszę. Na tę chwilę smycz wygląda jak nowa. Nie zmieniło się w niej nic poza wspomnianymi okuciami i zmięknięciem obroży oraz rączki, co akurat mi odpowiada. Komplet był mokry, był brudzony, był trzymany w psim pyszczku, targany po ziemi i nic się z nim nie stało. Mega podoba mi się to, że absolutnie nie muszę się zastanawiać czy oszczędzać go „na miasto” czy nie, bo nie ma takiej potrzeby.

•Na panu psie nosiło się dobrze. Futerko mu się nie obtarło, nie wygniotło, choć było to coś nad czym się zastanawiałam. Zakładanie oznaczało zawsze chwilę uwagi żeby nie przyskrzynić sierści – taka specyfika tego typu obroży. Nie odnotowałam absolutnie żadnych uszczerbków, odbarwień czy zmian na szyi Vuka.

13a4a56a8a9a10a

Ostateczne wrażenia

Komplet polecam z czystym sumieniem jako coś nie tylko ładnego, ale też wytrzymałego. Polecam też wszystkim tym, którzy kupując skórzane akcesoria, lubią chwycić w dłoń coś mocnego i konkretnego, bo wiem, że nie wszyscy lubują się w bardzo miękkich skórach. Tutaj mamy do czynienia z czymś  fajnie wyśrodkowanym. Nie za delikatnie, ale też nie topornie, jeśli jednak wolimy skórę delikatniejszą, to miejmy na względzie, że to nie jest komplet tego typu. Do tego możliwość realizacji swoich wizji kolorystyczno-artystycznych, super kontakt z dziewczynami. Dla mnie ten zestaw jest jak dobre, wygodne buty, które gdy się rozejdą będą służyć długo i dzielnie i z tym porównaniem Was zostawiam 🙂

 

 

 

 

 

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Komplet od Furry Tail – recenzja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s