Fundacjo, nie bądź bułą!

DSC_8643

Czasem bywa tak, że krucjata, którą rozpoczyna się z dobrych i szlachetnych powodów, tak bardzo pochłania, że gubi się obraz całości. Z myślą o ochronie przed jednym złem, sprowadzamy inne. Pojawia się krótkowzroczność nabyta i chcąc dobrze, robi się krzywdę. 

Zacznijmy od trzech podstawowych punktów, które są bardzo istotne w tym wpisie:

1. Są różne fundacje i różni ludzie. To o czym wspominam dotyczy tych, u których zaobserwowałam praktyki, o których za chwilę. Są tacy, którzy poświęcają zwierzętom całe życie i chwała im za to.

2. Nie uważam, że ZkwP jest święte. Ma swoje za uszami, ma swoich dziadków i ma swoje niedopilnowania. Natomiast jest jedynym* stowarzyszeniem w Polsce, które jest gwarantem rasowości naszego psa. Jest też najbardziej prawdopodobne, że w hodowli ZkwP będą zachowane odpowiednie standardy. Wpadki i niedopilnowania się zdarzają, jest to jednak odstępstwo od normy.

*oczywiście mówiąc „jedyne” robię tu drobne uproszczenie. Mamy stowarzyszenia charakterystyczne dla pewnych ras, isdsy, czy inne, w ten dział nie wnikam. Nie o tym tu dziś.

3. Nie jest to też absolutnie wpis na temat: adopcja kontra kupno. Rasowy kontra kundelek. Nope, nope

•••

Część wyjaśniającą mamy już za sobą, a oto część właściwa:

Post jakich wiele, na fundacyjnych stronach. Psy odebrane z hodowli, w której żyły w tragicznych warunkach. Niby nic innego, niż to co niestety zdarza się nam widzieć, gdyby nie fakt, że psy pochodziły z hodowli zrzeszonej w ZkwP.

Nadal nie byłoby tu wiele do pisania, poza rzuceniem w kierunku hodowcy kilku obelg. Natomiast pojawia się dużo do wyrzucenia z siebie, gdy czytając fundacyjny post mam wrażenie, że pochodzenie hodowli, jest podkreślone tak dobitnie i tak nachalnie i tak wielokrotnie, że bardziej można by, już tylko pisząc sobie na czole czerwonym flamastrem: „PATRZCIE, PATRZCIE ZKWP TO TEŻ ZŁO, HUR DUR, ONEOENOE!!!!”

I tak oto, dotarliśmy do punktu, w którym w końcu wyjaśniam o co mi chodzi. O fundacje, które zieją złością do ZkwP i gdy tylko trafi się okazja, podkreślają wszystko, co w tym stowarzyszeniu złe.

Nie jest trudnym domyślenie się, skąd takie zachowanie wynika. Nie od dziś wiadomo, że wiele fundacji nie tyle nie popiera pseudohodowli, co hodowli w ogóle. Te zrzeszone w ZkwP są mocnym argumentem, dla ludzi popierających rozmnażanie psów rasowych. Gdy fundacja, ma okazje wytrącić go z ręki, trudno by nie skorzystała. Jednak warto byłoby się zastanowić, czy nie robi tym więcej złego niż dobrego?

•••

Wyobraźmy sobie na chwilę, obraz „przeciętnego Kowalskiego”. Nie „siedzi” w psach. Nie wie o istnieniu czegoś takiego jak FCI. Zna kilka podstawowych ras, jak wszyscy uwielbia Szarika i płacze na spotach, o porzuconych zwierzętach.

Być może mignie mu co jakiś czas, post z fundacyjnej interwencji. W opisie zdarzenia przeczyta, że pseudohodowla z takiej i takiej miejscowości, trzymała w potwornych warunkach takie i takie, tyle i tyle psów. Koniec. Nikt nawet się nie zająknie, do jakiego pseudostowarzyszenia ta „hodowla” należała. Po prostu, było tragicznie, pomóżcie.

Natomiast w przypadku hodowli należącej do ZkwP, możemy być niemal pewni, że będzie to bardzo wyraźnie zaznaczone. Nazwa stowarzyszenia przewinie się z częstotliwością 1 na 10 pozostałych słów. Podkreślona, zaznaczona, można być z siebie dumnym. Niech każdy się dowie, że ZkwP święte nie jest, ot co.

Co pojawia się w biednej, Kowalskiej głowie? Nie do końca się orientuje. Nie wie o co chodzi, ale widzi:

„ZkwP, pseudo, interwencja, biedne pieski, zło”

Czy będzie mu ktoś w stanie wytłumaczyć, czym właściwie jest, a czym nie jest pseudohodowla? Czy może stworzy się mu w głowie mur ze skojarzeń, przez który bardzo trudno będzie się przebić?

Jeśli zdecyduje się na kupno, zamiast adopcji, wybierze małą, domową hodowlę, w której pieski siedzą na kanapach, w kokardach.

„Z pewnością mają tam dobrze w domku, a że tanie? To super hodowca nie zarabia na pieskach, tylko je kocha. Rodowód? No widzę ojca i matkę. Po co mi? Wiem, że to rasowe, na wystawy nie będę jeździł i zamęczał psa”.

Pan Kowalski wróci do domu, wrzuci swoje papiszcze na grupę na facebooku, a po kolejnym komentarzu na temat pochodzenia psa, będzie pluł jadem, że ZkwP wyprało wszystkim mózgi i jego pies wcale nie jest „psem w typie”.

Gratulacje fundacjo, osiągnęłaś co chciałaś.

•••

Postępując w ten sposób, fundacje nie pomagają zwierzętom. Ludzie będą chcieli mieć rasowe psy, czy to się komuś podoba czy nie. Kochane fundacje, nie sprawicie żeby wszyscy ludzie na świecie zechcieli kundelka. Natomiast możecie przyczynić się do tego, aby rasowe psy hodowano w godnych i dobrych warunkach. I do tego powinniście zmierzać. Dużo więcej dobrego uczni się uświadamiając ludzi, niż złoszcząc się i podkreślając wygodne fakty, a ukrywając, te mniej wygodne. Psom żyłoby się lepiej i godniej, gdyby uświadamiano ludzi w kilku prostych kwestiach:

-Możesz? Jesteś na to gotowy i świadomy za i przeciw? Adoptuj

-Jeśli nie chcesz adoptować, kup świadomie w prawdziwej hodowli

-ZkwP to…

-Pseudohodowla to…

-Nie, twoja suczka nie musi mieć miotu raz w życiu

-Pies to nie zabawka, nie prezent i nie zachcianka na chwilę

-itd.

Tym powinna zajmować się fundacja, która faktycznie chce zrobić coś dobrego. Pomaganiem, uświadamianiem, a nie krótkowzrocznym wyolbrzymianiem faktów, tylko po to żeby zdobyć argument, w swojej wielkiej krucjacie przeciwko rozmnażaniu psów. Nie tędy droga, nie tak to powinno działać. To nie prowadzi wcale do tego czego byście się spodziewali. Chcecie pomagać psom i sprawiać żeby rosła świadomość społeczna, czy zależy Wam tylko na tym, żeby udowodnić jakimi strasznymi ludźmi są wszyscy hodowcy tego świata?

Zachowaniem, o którym dzisiaj piszę nakręca się spiralę niewiedzy i wymieszania w głowach. Utrudnia to wszelkie rozmowy z ludźmi, którzy nie chcą oszczędzać na kupnie psa, ale nie widzą przewagi hodowli nad pseudo, po takim namieszaniu w głowach. Te działania może i wytrącą ZkwP’owcom argument z ręki, ale wcale nie zniwelują chęci posiadania rasowego psa. Natomiast skutecznie włożą w łapska argument pseuduchom. Absolutnie uważam, że gdy dochodzi do interwencji, należy to nagłaśniać. Natomiast należy robić to sprawiedliwie. Skoro nagłaśniamy problem w ZkwP, to mówiąc o innych stowarzyszeniach również podajmy ich nazwy i przy okazji wytłumaczmy pewne różnice. Uświadamiać, a nie ziać jadem i to nie w tym kierunku, w którym by trzeba, proszę.

Do następnego

 

 

Reklamy

6 uwag do wpisu “Fundacjo, nie bądź bułą!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s