Recenzja- szampon dla psów Dog’s Profit

dsc_1331-2

W nasze łapki trafił szampon od Dog’s Profit. Został przetestowany przez nas, w naprawdę ciężkich warunkach. Vuko zdawał się, jak najbardziej zadowolony z możliwości totalnego ubrudzenia. Czy dzielny szampon poradził sobie z wrogiem z błota, mułu i trawy?

Szampon Dog’s Profit to antyalergiczny, łagodny szampon o zapachu trawy cytrynowej. Przystosowany do skóry zwierząt, które na klasyczne szampony reagują uczuleniami, dla psiaków powyżej 6 miesiąca życia.

Zacznijmy może od tego co o szamponie pisze Dog’s Profit, a później przejdźmy do tego jak sprawdził się u nas:

Profesjonalne czyszczenie

Specjalnie dobrana, silna formuła dokładnie czyści sierść i skórę Twojego zwierzaka ze wszelkich zabrudzeń.

Antyalergiczny skład

Nie powoduje reakcji niepożądanych, można stosować go bez obawy o wystąpienie zaczerwienień, uczuleń, czy swędzenia.

Przyjemny zapach

Delikatna woń trawy cytrynowej, nie działa drażniąco na zwierzę, jest przyjemna zarówno dla niego jak i otoczenia.

Piękna i zdrowa sierść

Substancje zawarte w produkcie oprócz dokładnego oczyszczenia nadają połysku, miękkości oraz zdrowego wyglądu sierści.

Pielęgnacja i nawilżenie

Dba o prawidłowy poziom nawilżenia skóry, nie powoduje przesuszeń, pielęgnuje sierść i skórę Twojego pupila na całej jej długości.

Nasza idealna okazja do zabrudzenia i testów, trafiła się zupełnie przypadkowo. Z wypraw, na które zabierałam psa, z zamysłem biegania po błocie, pies wracał zbyt czysty i suchy. Aż pewnego dnia, podczas spaceru postanowił wlecieć w najbardziej mułowaty, śmierdzący rybą i błotnisty staw jaki mógł znaleźć. Nie powiem, nie o aż taki brud mi chodziło. A zapach odstraszał ludzi na kilka metrów. No ale nic, wrócimy do domu, umyjemy, zobaczymy (przepraszam mój samochodzie za te niedogodność).

vvvv
na zdjęciu psi zadek, już po tym jak zdążył wstępnie przeschnąć i wykruszyć zewnętrzny brud, w nieszczęsnym samochodzie, a łapki wymoczyć w czystszych kałużach i wytrzeć w dywan

Gdy dotarliśmy do domu, psie futro zdążyło wchłonąć większość brudu prosto pod skórę, zmechaciło się i generalnie jak wyglądało każdy widzi. Do tego śmierdziało, bardzo. Dałam mu odsapnąć i zaraz do kąpieli. Swoją drogą, to jest bardzo ciekawe jak można całym sercem kochać najmniejszą kroplę wody i gdyby była taka możliwość, to najprawdopodobniej kąpać się w misce, a jednocześnie unikać jak ognia wanny z wodą. Wstępne wrażenia: szampon bardzo ładnie pachnie, trawą cytrynową. Pieni się umiarkowanie. Dobrze się spłukuje. Udało się za jego pomocą doczyścić brud, który ukrył się głęboko w sierści. Vuko został wysuszony ręcznikiem, potem lekko podsuszony suszarą i wyczesany.  Na efekty czekaliśmy do następnego dnia, bo bezpośrednio po kąpieli, czy deszczu, sierść Vuko puszy się tak bardzo, że wygląda jak natapirowany. Przy Dog’s Profitowym szamponie miałam wrażenie, że spuszył się jeszcze bardziej.

dsc_0741
Tu już jestem czystą, miękką kulką

Następnego dnia, gdy futro się ułożyło i całkiem wysuszyło można było wizualnie ocenić efekty.dsc_0723

dsc_0720

A efekty było bardzo fajne. Sierść czysta, miękka, gładka i lśniąca, a do tego bez podrażnień czy zaczerwienień. Nie udało się niestety całkowicie zlikwidować zapachu mułu, ale nie wiem jaki środek by sobie z tym poradził. Po około dwóch dniach muł odszedł w zapomnienie, a gdzieś tam z pomiędzy sierści można było wyczuć już tylko trawę cytrynową.

dsc_1329-1

Podsumowując temat. Vuko po spotkaniu z najgorszym mułem świata wyszedł z kąpieli czyściutki. Nigdy nie wykazywał alergii na chemie z szamponu. Tutaj nie było inaczej. Zero zaczerwienień czy uczuleń. Nawet się nie drapał. Jedyne co zrobił po kąpieli to wytarzał się w dywanie. Zapach trawy cytrynowej od Dog’s Profit towarzyszy nam od dłuższego czasu przy okazji testowania Fast Cleaner’a, o którym powstanie osobny wpis. Już teraz mogę go wam polecić z czystym sumieniem i jestem pewna, że zagości w moim domu na stałe. W każdym razie, zapach ten jest dla psa niedrażniący. Zdaje się na niego nie zwracać uwagi, inne psy również. To nie jest coś co pies koniecznie chce z siebie zdjąć, tarzając się w niespodziankach na dworze. Dla człowieka jest on miły i świeży. W przypadku szamponu, zapach utrzymuje się dosyć długo. Po mocnym przytulaniu, można wyczuć go nawet kilka dni po kąpieli. W naszym przypadku całkowicie nie zlikwidował zapachu mułu, ale nie wiem jaki szampon by sobie z tym poradził. Zostawił za to gładkie i przyjemne w dotyku futro. Błyszczące i miękkie. Szampon mógłby się odrobinę bardziej pienić i to jest absolutnie wszystko co mogę powiedzieć złego.  A ponadto, co jest dla mnie bardzo dużym plusem. Zero kleszczy! Tak, tak. Trawa cytrynowa odstrasza kleszcze. Z początku byłam do tego nastawiona dość sceptycznie, ale podczas używania i szamponu i fast cleaner’a nie pojawiło się na psim futerku ani jedno złowieszcze, kleszczowe świństwo. Dotychczas, mimo używania środków przeciwkleszczowych zdarzyło mi się zdjąć z psa kilka niewbitych kleszczy. Podczas używania dogsprofitowych bajerów kleszcza nie było ani jednego. Nawet po dzikich wędrówkach w kleszczolubnych miejscach. I uważam, że to jest ogromny atut tych produktów. 

Plusy:

-łagodny  skład

-dokładne czyszczenie

-lśniąca, gładka i miękka sierść

-ładny świeży zapach

ochrona przeciw kleszczom 

-wspaniały kontakt z producentem

-dobra cena

Jeden mini minus:

-mogłoby się troszkę bardziej pienić

W każdym razie, z czystym sumieniem polecamy 🙂 A już niebawem kilka słów o fast cleanerze

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s