Wielkie zasięgi, wielki Internet, wielka dezinformacja i drobne czepialstwo

DSC_93612Czasem mam wrażenie, że nacja zwierzęcych miłośników wszelakich, żyje wśród odludnych archipelagów gdzieś na końcu świata, otoczonych zewsząd oceanem, na którym zza horyzontu wyłania się jeszcze kilka większych lądów, wypełnionych po brzegi ludźmi szukającymi odpowiedzi, a poza tym wszystkim jest długo, długo nic. Później wielka wyspa o nazwie: „śmieszne pieski z internetów”, a w samym centrum świata – superkontynent Pangea, zalana psami youtuberów, influencerów i innych erów. Mieszkańcy tamtego świata, zdają się mieć siłę rozgłosu absurdalnie wielką. Gargantuiczną na tyle, że dociera ona również w rejony tych odległych archipelagów. Natomiast tam daleko na końcu świata, pojedynczy gołąb pocztowy ledwie dolatuje na sąsiednią wyspę, a gdy jakimś cudem pokona prądy powietrzne i dotrze do wielkich mas, rozbija się na pierwszej lepszej szybie wieżowca. Czytaj dalej „Wielkie zasięgi, wielki Internet, wielka dezinformacja i drobne czepialstwo”

Reklamy

8 psich umiejętności, które pomogą przetrwać początki w powiększonym stadzie.

DSC_6507-388

Starszy stażem w naszym domu pies, może być gigantyczną pomocą, lub gigantycznym utrudnieniem podczas wprowadzania do watahy nowego członka. To czy podczas przeprawy przez meandry początkowego chaosu, przejdziemy mając do pomocy partnera na czterech łapach, zależy w sporej części od nas samych i tego czego nauczyliśmy naszego psa dotychczas. Zebrałam dla Was listę 8 spraw, których wcześniejsze przepracowanie dało mi ostatecznie trzecią rękę u boku, mojego prywatnego Robina, Watsona, mojego skrzydłowego, który pomógł mi bardziej niż sam chciałby przyznać.

Czytaj dalej „8 psich umiejętności, które pomogą przetrwać początki w powiększonym stadzie.”

Papikonuida

Czy jest jakieś słowo, które mocniej odbiega od szczeniaka niż „stała”? Puchata poczwarka może być mniej, lub bardziej energiczna, mniej, lub bardziej posłuszna, mniej, lub bardziej niszczycielska, ale zdecydowanie nie jest stała. Nie mam tu też na myśli rosnących uszu większych od głowy, czy nad wyraz długaśnych łap, czekających na resztę ciała, które gołym okiem mówią nam: „hej rosnę, hej rozwijam się i zmieniam”. Mam na myśli to co dzieje się między uszami – w psiej głowie. Sinusoida pełna płynnych przepoczwarzeń, nad którymi ja już nie załamuję rąk. Czekam aktywnie, zadaję za dużo pytań, brnę przez bagna, skaczę na tęczy i płynę razem z moją cieczą. Dzisiaj będzie o normie, pełnej zmian i o tym, żeby przestać się nimi zamartwiać. 

Czytaj dalej „Papikonuida”

Liker Lumi – światłonośny(?)

Wyobraźcie sobie drużynę, która ma w swoim składzie dużego i puchatego psa, uwielbiającego piłki, bardziej niż by wypadało. Małego i dziko – szarpiącego się szczeniaka, który w wodnych pląsach nie ustępuje swojemu starszemu towarzyszowi i człowieka – sowę, uskuteczniającego spacery porą absurdalnie późnią. Macie już ten obraz w głowie? To teraz dopełnijmy go zabawką, która ma potencjał by spełnić zapotrzebowanie całej trójki, czyli świecącym w ciemności Likerem Lumi. Czy mu się udało? Czy rozpromienił mroki nocy i rozstąpił wody jezior? Chodźcie i sprawdźcie.

Czytaj dalej „Liker Lumi – światłonośny(?)”

Budowanie relacji i stoisko z lemoniadą

Tytuł tego wpisu, wbrew pozorom nie jest tak absurdalny, jak mogłoby się wydawać. Wszak raczej nie przepadam za frazesami, ale do ostatecznych wniosków dzisiejszego tematu, żaden mądry cytat nie pasuje tak dobrze, jak właśnie ten o cytrynach pod nogami, zamienionych w pyszniutką lemoniadę, o smaku: „chyba zaczynasz być moim ziomkiem co?” Czytaj dalej „Budowanie relacji i stoisko z lemoniadą”

Jak fotografować psa – okiem Vukowskich, część 1

Processed with VSCO with m5 presetRobienie zdjęć psom, powinno być przede wszystkim przyjemnością dla nich i dla Was. To nie są zawodowi modele, choć niektórym futrom niczego do tego miana nie brakuje. Żeby jednak tak było i żebyśmy uniknęli smutnego porzucania w kącie naszych aparatów, dobrze wiedzieć mniej więcej, jak się nimi posługiwać, jak patrzeć i czego szukać dookoła by uchwycić „ten moment”. Dzisiaj staram się w tym trochę pomóc. Czytaj dalej „Jak fotografować psa – okiem Vukowskich, część 1”

Saszetka treningowa od Hauever – recenzja

1Jeśli przyszłoby nam się zastanowić nad nieodzownym atrybutem psiarza, z pewnością byłyby nim wszelkiego rodzaju nerki, saszetki, czy inne przewieszone w pasie środki transportu dla smaczków śmierdzących na kilometr, bo przecież takie najlepsze. Ponieważ jest to przedmiot, który służy nam praktycznie bezustannie, ważnym jest by spełniał określone wymagania i sprostał trudom intensywnego życia na psich usługach. Od jakiegoś czasu, nasze spacery odbywają się w towarzystwie saszetki treningowej od Hauever. Jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdziła, zapraszam do czytania! Czytaj dalej „Saszetka treningowa od Hauever – recenzja”